24.05.2011

Dacia i Sarmacja - różnice

Różnice pomiędzy Polską a Rumunią są najbardziej widoczne w  wielkości i jakości sklepów spożywczych. W Rumunii jest o wiele mniej sklepów spożywczych niż w Polsce. Poza tym są to w ogromnej większości maleńkie sklepiki, w których wszystko podaje się przez ladę. Wybór dostępnych towarów jest niewielki i raczej dość monotonny. Jedyną widoczną siecią małych sklepów spożywczych jest sieć „Mic.ro”, która wielkością i stylem funkcjonowania odpowiada polskiej sieci „Żabka”.  Sieć handlową uzupełniają potem olbrzymie hipermarkety zlokalizowane na obrzeżach miast. Nie ma tutaj tak powszechnych w Polsce sieciowych sklepów średniej wielkości typu Lidl, Biedronka, czy Netto.


W Rumunii panuje całkowita „wolna amerykanka” jeżeli chodzi o parkowanie samochodów. Wszyscy parkują wszędzie i nikt się niczym nie przejmuje. Można całkowicie zablokować chodnik zaparkowanym samochodem i nikogo to tutaj nie zdziwi. Samochody są w ogóle dla Rumunów bardzo ważne i wręcz święte. Jednym z najbardziej popularnych tutaj biznesów są wszelkiego rodzaju myjnie samochodowe, które nigdy nie narzekają na brak klientów. Nie ważna czy jeździsz starym Daewoo, czy nowiutkim Mercedesem, samochód się po prostu musi błyszczeć w słońcu.
Ciekawym rumuńskim rozwiązaniem są światła sygnalizacji drogowej połączone ze stoperem. W momencie kiedy się pali czerwone światło i czekamy na jego zmianę na zielone wyświetlany jest stoper odliczający czas w sekundach do zmiany światła. Podobnie ma się sytuacja w przypadku kiedy świeci się zielone światło, to widzimy ile jeszcze sekund zostało do jego zmiany na czerwone. Z jednej strony pozwala to na planowanie naszych manewrów drogowych (tak kierowców jak i pieszych) a z drugiej strony kreuje nerwowe reakcje kierowców, jak przy starcie formuły pierwszej kiedy do odliczenia jest mniej niż 5 sekund.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz