25.06.2012
21.06.2012
3.06.2012
Wiersz
Okno
Opuściła mnie werwa,
W odrabianiu lekcji –
przerwa.
Za oknem ogród bogaty:
drzewa, zioła, kwiaty –
aromaty.
Na dachu sąsiada – mewa.
Moja Mama to Ewa.
Horyzont daleko, we mgle
jak mleko.
Za drogą kołową, z
wiatrakami – Darłowo.
Patrzę na dachy
Koszalina,
Tu mieszkam ja i cała
rodzina:
tato Jacek i brat Hugo.
Jesteśmy tu długo.
Wiosna – to kos szaleje.
Przez dziury w chmurach
Słońce się leje.
Andrzej Katzer
Subskrybuj:
Posty (Atom)